Z życia admina
Coś jakby ostatnio ten dział podupadł, ale nic bardziej mylącego. Ostatnio u mnie absurd goni absurd, ale to raczej już wstyd opowiadać, więc zostawiam na pogawędki w kuluarach. Dzisiaj będzie coś wesołego na rozchmurzenie tego “wekendu”. Nie dalej jak 2-3 lata temu zaczęto u nas sprzęt spisywać, ewidencjonować, oklejać, zapisywać w specjalnym programie itd itp. Chcąc nie chcąc musiałem brać w tym udział z racji tego, że panie w księgowości i ogólnym kompletnie nie mogły się połapać co jest co? Czy to monitor? Czy to telewizor? Do tego miały w papierach jak to mówił Marsellus Wallace – jesień średniowiecza. Dlatego kilkukrotnie chodziłem, spisywałem, tłumaczyłem, prostowałem, ale i tak nie dalej jak wczoraj w pełni udowodniłem swojej kierowniczce, że jesień średniowiecza trwa w najlepsze. Dobra ale nie o tym chciałem. Jako, że długo te wstępne prace trwały to atmosfera zrobiła się luźna i sielankowa i jakoś tak nie wiem dlaczego jeżeli chodziło o laptopa czy tam noetbooka ja na niego mówiłem laptok. Tak, wtedy był na fali Zenek z serialu “Złotopolscy” i jego klasyczne teksty. Cóż mówiłem sobie nieświadomie, bo uważałem że wszyscy załapują o co chodzi. No, ale wiadomo – życie.
Miałem tę nalepkę wrzucić już jakiś czas temu, ale jakoś nigdy okazji nie było żeby zdjęcie zrobić. No ale w końcu się udało. Acha takie nalepki miałem prawie na swoich wszystkich laptokach w firmie (około 15 sztuk). Jesień średniowiecza zaiste piękna to pora!
“Tanie” linie lotnicze Ryanair
Tak się w Polsce porobiło, że powstały nowe województwa np londyńskie albo irlandzkie i ludzie z Polski zaczęli się tanimi liniami masowo przemieszczać do i z kraju. Chciałbym krótko krok po kroku przeanalizować z jakich opłat składa się nasz “tani” bilet w Ryanair.
Założenia: lot 2 osób z Berlina do Londynu (1 sztuka bagażu).
Początek jest zachęcający, no ale od czegoś trzeba zacząć – 2 osoby płacą za bilet 0,02 EUR (wylot z Berlina = EURO).
Następnie płacimy opłaty, podatki i koszty 40,34 EUR za dwie osoby .
Jako, że zabieramy 1 sztukę bagażu do dopisujemy do rachunku 6 EUR dopisane dla jednej osoby.
Jako, że druga osoba nie ma bagażu to dostaje czy chce czy nie 3 EUR za odprawę z pierwszeństwem – czyli szybko musi biegnąć do samolotu i zająć miejsce, bo zabraknie ;)
Podsumowując w tym miejscu bilet kosztuje nas 49,36 EUR, no ale Ryanair ma dla nas jeszcze mała niespodziankę – a jaką? Za to że płacimy kartą kredytową dostajemy 6 EUR (po 3 EUR od osoby/biletu). To nie jest opłata za płatność kartą tylko za zabezpieczenie transakcji – takie kiedyś tłumaczenie w TV usłyszałem. Było to odnośnie tego, że płacenie kartą kredytową powinno nie być obciążone jawną prowizją. Dlaczego przy płaceniu kartą VISA Electron tej opłaty nie ma? To już tajemnica chyba. Reasumując bilet wychodzi przy płaceniu kartą kredytową 55,36 EUR i wydawać by się mogło, że zapłaciliśmy już wszystkie możliwe “haczyki”. No i tutaj nawet ja przecierałem oczy ze zdziwienia, bo to jeszcze nie koniec, możliwości “tanich” linii lotniczych Ryanair są jakby niewyczerpane. Na wyciągu karty kredytowej, nie zobaczyłem kwoty 55,36 EUR, którą bank przeliczyłby po swoim kursie w dniu księgowania. Na wyciągu jest kwota 219,79 PLN co po podzieleniu na 55,36 EUR daje nam 3,9701. Czyli Ryanair sam sobie chyba zaczął waluty przeliczać po kursie bardzo odpowiednim, oczywiście dla siebie – dla porównania średni kurs NBP to 3,7865 a kurs kantorów przy sprzedaży to 3,83 (kursy są z dnia 22.06.2007 r.).
Tak, Ryanair dalej w większości przypadków pozostaje najtańszymi liniami lotniczymi, ale sposób w jaki prowadzi sprzedaż biletów jest moim zdaniem co najmniej nieodpowiedni, a nawet bardziej pasowałoby – nieuczciwy. Mamy całkowicie zaciemniony obraz tego ile zapłacimy i tak jak napisałem na wstępie – zaraz się okaże, że dojdzie jeszcze opłata za to, że strona Ryanair.com wyświetliła się u nas szybko i bez błędów.
Reflektor
najkrótsza noc a najdłuższy dzień, czyli noc świętojańska wypadła bardzo okazale i to prawda, że jest to najkrótsza noc w roku, bo spałem niecałe 4h i to z przerwami co zaowocowało tym, że w niedziele koło północy zasnąłem przy kompie czytając listę dyskusyjną, fest w Pieńsku wypadł bardzo okazale i mocno punkowo, prawie tak jak za dawnych lat, szkoda tylko że załoga przerzedzona jak włosy na głowie i 40-to latka – cóż takie mamy teraz czasy i nic na to poradzić się nie da, jakoś wczoraj trafiłem zupełnie przypadkiem na www.fluffmusic.com czyli HC fest w mieście Plzen, na którym bawiliśmy kilka lat temu wesołą załogą, oj działy się wtedy sceny dantejskie, ale serowe szaszłyki i piwko w robotniczej knajpie z lat 70/80, w której wieczorem puszczali sety w stylu “różowa landrynka” tylko, że w czeskiej wersji – bezcenne!
Tak zwany człowiek orkiestra
Update: Tak trochę poszukałem w czeluściach YT i znalazłem jeszcze jednego gagatka
mBank mMobile – mobile ale takie nie do końca
Jakoś podczas logowania do konta bankowego rzuciło mi się na oczy, do tego ktoś tam ostatnio coś mi wspomniał, koniec końców postanowiłem sprawdzić ofertę mBank mMobile. Powiem szczerze, że jak dla mnie jest bardzo pasująca. Nie lubię zbytnio dzwonić i praktycznie 1h na miesiąc wychodzących to aż nadto dla mnie. W mobile miałbym za 20 zł 44 minuty do wszystkich teraz w PlusGSM mam 60 minut za 40zł także jest różnica. Cóż pomyślałem, że warto spróbować, bo abonament niedługo się kończy a z racji tego, że prawo umożliwia już przenoszenie numerów telefonów chciałem sprawdzić co trzeba zrobić. Szukam na stronie mMobile, ale nic o tym nie ma: co? jak? ile? Postanowiłem skorzystać z formularza kontaktowego i napisałem:
Temat: Przeniesienie nr tel do mBank mobile
Witam Czy istniej możliwość przeniesienia nr telefonu z sieci plusgsm do mobile?
A oto co w odpowiedzi otrzymałem (już myślałem, że odpowiedzi nie dostanę bo czekałem na nią ponad 24h):
Witam,
Uprzejmie informuję, że na chwilę obecną nie ma możliwości przeniesioenia numeru telefonu do sieci mMobile. Obecnie przyjmujemy jedynie wnioski o przeniesienie numeru, składane osobiście w siedzibie:
emFinanse Sp. z o.o.
ul. Piłsudskiego 3 IV p.
90-368 Łódź
Udostępnienie możliwości przenoszenia numerów do mBank Mobile planowane jest na lipiec 2007.
W przypadku dalszych pytań proszę o kontakt.
Hmmm czyli tak, operator wirtualny (bez swoich punktów i placówek) umożliwia wprawdzie przeniesienie numeru telefonu do siebie, ale papiery tylko osobiście w Łodzi – to jakiś żart? – do tego nawet jak pojadę do Łodzi, to numer przeniosą mi dopiero w lipcu 2007. I się tak zastanawiam, kto ich dopuścił do tego aby mogli świadczyć usługi, bo wychodzi, że prawo sobie a telekomy sobie. Najdziwniejsze jest to, że mMobile korzysta z infrastruktury PlusGSM i nawet numery telefonów ma z zakresu, który ustawodawca przydzielił tej firmie, więc teoretycznie mój numer z plus nigdzie się nie ruszy tylko rachunki z inne firmy będę dostawał – znaczy tak mi się tylko wydawało.
