Rada osiedlowa odsłona III
Ja bym proponował, żeby rozrywką zajął się Ja
Euro 2012 jest pewne rozwiązanie!
Tak w piątek z chłopakami wpadliśmy na prosty i genialny plan a wiadomo, że takie są najlepsze. Chodzi o organizację Euro 2012 w Polsce. To, że nie zdążymy coraz bardziej zaczyna być realne (albo może już jest?), tylko czy warto się w ogóle spieszyć i denerwować? Można to wszystko rozwiązać o wiele taniej, prościej i szybciej. Jak? Ano tak, że wynajmiemy sobie u naszych sąsiadów Niemców 4 stadiony razem z infrastrukturą (Berlin, Cotbus, Lipsk to dosłownie rzut beretem od nas). Oni w 2006 mieli mistrzostwa świata, impreza o wiele większa niż Euro, także przygotowani są, można powiedzieć, koncertowo pod każdym względem. Autostrady mają, hotele mają, lotniska mają – generalnie mają wszystko co potrzeba przecież w końcu Mundial organizowali! Ile to nam spraw upraszcza to nawet szkoda wymieniać! Koszty? Nieporównywalnie mniejsze, bo wynajmiemy to sobie na 2 miesiące albo może nawet, jak cena będzie dobra, na więcej np na 3 albo pół roku i niech nasza liga tam sobie pogra ;) Nam zostanie do zrobienia tylko forma przerzutu kibiców na finał czy tam półfinał do Ukrainy. Tutaj rozwiązania mamy takie:
- autostrada z zachodu, powiedzmy Zgorzelec albo Świecko na Ukrainę mamy do 2012 czas, więc w miarę realne, nawet jak rząd się zmieni ze 14 razy to się powinno udać,
- szybka kolej z zachodu na wschód tylko tutaj jest problem, bo nie wiadomo co na Ukrainie no i nie wiadomo czy nie trzeba będzie w Gosiewie lub podobnym stacji kolejnej budować,
- taniej linie lotnicze, moim zdaniem najlepsza opcja, bo wynajmie się od powiedzmy “rajana” z jakiś 50 samolotów i się kibiców szybko przerzuci.
Wydaje mi się, że nieźle byśmy na tym wyszli finansowo, medialnie i marketingowo, do tego nikt nam za bardzo w kraju nie nabrudzi i nie narozrabia – generalnie same plusy. Do tego żadnych ustaw nie trzeba, w ogóle politycy się nie muszą w to mieszać (no ewentualnie te stacje dla szybkiej kolei), bo PZPN jest w stanie negocjować z Niemcami wynajem. To jak, chyba słuszna koncepcja? ;)
Rada osiedlowa odsłona II
Zastanówmy się w ogóle z jakim materiałem ludzkim mamy do czynienia tutaj na osiedlu…
… powiedzmy krótko – swołocz!
Reflektor
cholera zakup biletów do meksyku to niezłe wyzwanie, ale jak wyjdzie to będzie o czym pisać i być może o czym czytać, w skrzynce tej od poczty a raczej gpoczty się w końcu przelał pierwszy tysiaczek
cóż konto mam już ponad 2 lata, więc się nie ma co dziwić, dzisiaj spotkało mnie w końcu niezłe wyróżnienie i udałem się na basenos z niejakim Kalafiorem, który popływał sobie już w swoim życiu to tu (Borholm) to tam (kanał La Manche), pogoda była wręcz idealna jak i temperatura wody, a do tego Kalafior tempo narzucił całkiem “po nastojaszczy”, więc kroku trzeba było w miarę możliwości dotrzymywać cóż tu więcej powiedzieć dla takich chwil warto żyć!
Znalezione na śmietniku
Dzisiaj filmowo i monotematycznie czyli:
Krwiożerczy pitbull 1
Krwiożerczy pitbull 2
Krwiożerczy pitbull 3