Reflektor
dzisiejsze kręcenie dało mi się mocno we znaki, oj dawno taki sterany nie wróciłem a żołądek to miałem przyssany do kręgosłupa i ssał niemiłosiernie, chłopaki dosyć dobre tempo zapodali i cóż było robić, trzeba się było trzymać peletonu, jako że technika rusza do przodu zacząłem testować przemiszczanie się z laptopem, oczywiście podłączony do sieci, aktualnie wypad na rubieże ogranicza się do mojego kwadratu, ale zaczynam poważnie myśleć nad 12″ i może jeszcze nad jakimś PDA już stricte do zadań czysto specjalnych, wczorajsza wizyta na dworcowej ulicy przyniosła pewną jak na razie drobną konkluzję – ciekawe kiedy zacznie się sprawdzanie w telefonach zainstalowanego softu pod względem jego leganości – nie chodzi mi tutaj o to że potępiam piractwo lub temu podobne herezje, raczej interesuje mnie aspekt czysto techniczny i taki przykład przychodzi mi do głowy:
- Dzień dobry, policja poproszę dowód osobisty lub jakiś inny dokument tożsamości i telefon komórkowy
hłe hłe
Wyspy kanaryjskie – Lanzarote
Jako, że ostatnio zostałem podstępnie wyciągnięty na wyspę Lanzarote, bez komputera i dostępu do sieci, na ponad 3 tygodnie przez co ledwo przeżyłem ten skandal obyczajowy i mój osobisty dramat, chciałbym się teraz podzielić swoimi wiadomościami z podróży i być może zachęcić kogoś na wyprawę. Jako, że widzę iż podczas pisania wychodzi tego coraz więcej postanowiłem podzielić zapiski z podróży na części. Swój wyjazd spędziłem w miejscowości Puerto del Carmen – jest to miejscowość typowo turystyczna i w sumie niewiele się różni od reszty miejscowości na wyspie. Dzisiaj część pierwsza pod tytułem CCC. (more…)
