As Tradition Dies Slowly::::::::::::xbartx.ta.blog


Rada osiedlowa odsłona VII

Posted in ta.za_chwile by xbartx on January 30, 2008

… jazdy na czym kolwiek po chodniku … i na szosie.

Szybki test pendrive – Geil David vs Corsair Voyager

Posted in ta.it by xbartx on January 27, 2008

Jako, że nie lubię produktów masowych o niskich osiągach i takim sobie wykonaniu, jakiś czas temu zakupiłem pendrive Geil David. Aluminiowa obudowa jest solidnie i stylowo wykonana. Niestety pendrive ma wysuwaną wtyczkę USB, która po kilku użyciach przestała się blokować, przez co podłączanie go sprawia mały problem, ale znowu nie jest to jakoś specjalnie duże utrudnienie – przynajmniej dla mnie. Niestety pendrive ten ma tylko 512MB pojemności, co w dzisiejszych czasach sytuuje go za telefonami komórkowymi, więc musiałem zakupić coś nowego i równie szybkiego, tudzież ładnie wykonanego. Wybór padł na Voyager firmy Corsair. Potocznie zwany “Korsarz” jest cały gumowy i mimo, że na zdjęciach nie wygląda zachęcająco to po pierwszym kontakcie ten problem znika. Pendrive jest naprawdę dobrze wykonany i świetnie się go używa, chociaż jego gumowa obudowa mogłaby mieć deko lepszą gumę). Można się też pokusić o wersję GT o jeszcze podwyższonych parametrach wytrzymałościowych. Ja swojego Voyagera osobiści wsadzałem po wodę i nic mu się nie stało, także podejrzewam, że nie straszny jest mu kurz, bród, woda i upadki z dużych wysokości. No dobrze wygląd wyglądem, ale przejdźmy do sedna sprawy czyli szybkości działania. Z tego co podają producenci to:
Geil David powinien osiągać 30MB/s w odczycie i 20MB/s w zapisie
Corsair Voyager powinien osiągać 31MB/s w odczycie i 15MB/s w zapisie
No, ale nas interesuje jak jest w rzeczywistości a więc oto moje skromne review: (more…)

Reflektor

Posted in ta.live by xbartx on January 24, 2008

cholera tyle ostatnio się dzieje, że nie mam kiedy wrzucić testów swoich nowych sprzętów, ale obiecuje że już za chwileczkę, już za momęcik się poprawię, dla tych wszystkich, którzy bardzo się ucieszyli, że jest Schangen i nie ma już granic czyli teraz można sobie spokojnie do DDR pojechać, bo mnie na granicy nie wyblokują – teraz to już może nas złapać polska policja, więc nawet nigdzie nie trzeba jechać! wczoraj byłem na niezłej rozmowie w sprawie pracy – myślałem, że takie rzeczy to się działy w późnych latach ‘90 ale jak widać znowu żyłem sobie w błędzie hłe hłe, no i powoli zaczęła machina się kręcić tylko czekać na phish, robaki, virusy i inne precjoza jakie zaserwuje nam niedługo N-K – cóż taka jest niestety teraz cena popularności

Reflektor & Znalezione na śmietniku

Posted in ta.live, ta.www by xbartx on January 19, 2008

dzisiaj nietypowo z racji tego, że ostatnio złapała mnie (nie wiem na jak długo) nowa przypadłość, że tak to nazwę, o co chodzi? jednak pokrótce tytułem wstępu: po kilku obserwacjach i testach doszedłem do wniosku, że mój organizm potrzebuje około 5-6 godzin snu i jest wybornie, każda godzina więcej, powoduje zmęczenie senność i potrzebę spania kolejnych godzin – nazwałem to “punkt snu”, i teraz tak jeżeli przekroczę punkt snu to po mnie, jestem niewyspany i nie do życia, mimo, że wydawać by się mogło, iż jak pospałem 8 albo nawet 10 godzin, to powinienem tryskać energią – tak niestety nie jest i myślę, że nie tylko ja tak mam, ale tyczy się to większość ludzi na tej planecie, rozmyślając nad tym, ale jednocześnie nie podpierając się żadną fachową literaturą i googlem, doszedłem do wniosku, że cała ta kwestia “czy jestem wyspany czy nie?” to jest to tylko i wyłącznie nasza psychika oraz nastawienie, bo od dziecka gdzieś tam sobie kodujemy, że jak pośpię do 9 to jestem wyspany a jak do 6:30 to już na pewno nie! ja już ten etap mam za sobą i czasami obserwuję, że zdarza mi się za dnia (rzadko bo rzadko) zasnąć na 15 minut, ale tak intensywnie iż mam wrażenie, że było to kilka godzin, dobra to wracając do myśli przewodniej z początku wpisu > w tym tygodniu wystąpiły u mnie inne a w zasadzie nowe anomalia, w środę wieczorem zacząłem około godziny 20tej czytać książkę i zasnąłem przy niej gdzieś tak o 22:00, no ciężko ustalić, bo nie pamiętam – dla mnie godzina 22:00 to środek wieczoru, zwykle idę spać około 1:00 w nocy, no czasami jest to deko prędzej tak 0:30, ale zazwyczaj to później, no więc zasypiając około 22:00 chcąc nie chcąc obudziłem się o 2 w nocy i co tu robić? posiedziałem na sieci do godziny 4 i tylko dlatego poszedłem spać, bo wkręciło mi się, że w pracy będę niewyspany, wczoraj w piątek znowu miałem to samo, z wieczora około “po 19tej” jakoś położyłem się na chwilę i zasnąłem na dobre, mimo dzwoniącego telefonu, gdzieś w oddali, nie dałem już rady się dźwignąć i obudziłem się grubo po 1:00, akurat zadzwonili “koledzy z wojska”, no ale nie udało nam się już spotkać, bo wracali właśnie do domu, dzisiaj też jest dzień także jeszcze sobie odbijemy, także przez te nowe anomalie zacząłem w tę sobotę bardzo wcześnie urzędować, właśnie zjadłem śniadanie jak nigdy o godzinie 5:30 (około 5:00 na schodach słyszałem kroki sąsiada lub sąsiadki) teraz siedzę i klepię sobie w najlepsze, około 7:30 wystawie futra, dam im śniadanie i zacznę snuć plany na temat nowego dnia, cholera już jest 7:13 (o znowu kroki na schodach) a pogoda za oknem totalnie do kitu, więc chyba nie warto zaczynać tak wcześnie dnia ;)

z racji tego, że sobota się wcześniej zaczęła to wrzucam kilka linków tym razem “Znalezione na śmietniku” zdominowały posty z forum także będzie poważnie, śmiesznie i opiniotwórczo – zapraszam:

Coca-Cola i dlaczego ją “lubimy”?

Mam małego i chce to zmienić!

Czy istnieją zdrowe słodycze?

Znalezione na śmietniku

Posted in ta.www by xbartx on January 16, 2008
Next Page »