Motorola F3 – prawdziwy telefon, ale nie do końca

W dobie telefonów wszystko-mających, gdzie specyfikacja techniczna czyli zakresy częstotliwości, moc anteny, jakoś sygnału, pojemność baterii są praktycznie nieistotne, bo liczą się megapixele, lampa błyskowa, latarka, „plejer”, podbicie basów etc są jeszcze ludzie tacy jak ja, którze chcieliby mieć prawdziwy telefon. Taki co to dzwoni i można nim zadzwonić. Niestety od kilku lat jest to praktycznie niemożliwe a producenci prześcigają się w coraz to nowszych pomysłach w grze pod tytułem „Zgadnij co nowego wsadziliśmy do Twojego telefonu?”. W końcu pojawiło się światełko w tunelu. Z zapowiedzi rysowała mi się rzecz, która w końcu spełni moje oczekiwania, spełniła ale niestety nie do końca – Motorola F3

motof3_4.jpg

Przy pierwszym kontakcie z telefonem mamy wrażenie, że jest to zabawka, zabawka dla kilkuletnich dzieciaków, takie mamy wrażenie. Po bliższym przyjrzeniu, można jednak stwierdzić, że jest on bardzo cienki, dobrze wykonany i z dobrej jakości materiałów. W dłoni leży dobrze i wypadł mi już z niej kilka raz na podłogę, ale nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia. Specyfikację telefonu można przeglądnąć na stronie producenta, ja chciałbym się skupić na jego plusach i minusach, które wychodzą w praniu dnia codziennego.
Tak bezapelacyjnie Moto F3 można nazwać telefon z pełnymi tego słowa konsekwencjami, czyli dzwoni i można z niego zadzwonić. Telefon jest maksymalnie prosty i posiada:
– wpisywanie smsa,
– odczytywanie smsa,
– ustawienie dzwonka telefonu (do wyboru bodajże 5 albo 7 melodyjek z czego jedna robi dryń dryń a reszta to klasyczne pitu-pitu),
– ustawienie alarmu,
– ustawienie godziny i daty w telefonie,
– regulacja głośności dzwonienia, włączanie i wyłączanie wibracji,
– jest jeszcze menu rozszerzone, które włączamy specjalnymi kodami i możemy sobie np ustawić aby telefon mówił do nas po czesku, słowacku albo polsku.
I to wszystko. Jak na dzisiejsze czas to totalna tragedia. Cóż nie pozostaje mi nic innego jak przedstawić moje obserwację, także na pierwszy ogień idą „pelusy”:
– wyświetlacz z tak zwanego elektronicznego papieru to rewelacja! nawet słońce świecące prosto w wyświetlacz nic nam nie przeszkadza a wręcz przeciwnie widzimy wyraźniej,
– menu jest maksymalnie proste a praktycznie go nie ma, więc nie ma problemów z poruszaniem się po nim,
– cena telefonu! aktualnie w lipcu 2007 r. w sklepie można go kupić za około 150 zł z 2-letnią gwarancją i bez blokady „simlock”, na allegro nawet już za około 130 zł,
– atrakcyjny wygląd i awangardowa konstrukcja jak na dzisiejsze czasy – telefon bez aparatu? toż to szok!
Dobra, ale żeby nie było takiej sielanki to trochę, tak myślę ze dwie duże łyżki, dzięgciu do tej beczułki miodu:
– osławione już 16 dni czuwania (jak ze specyfikacji na stronie można wyczytać „do ok. 300 godzin”) to czyste „scjente fiction” – telefon wytrzymuje góra 4-6 dni a ja naprawdę dużo nie dzwonię tyle co nic; jak się dowiedziałem na partyline producenta, to telefon ma baterię o pojemności 750 mAh w wyniki są dla baterii z USA, gdzie wszystko jest największe, która ma bodajże o ile dobrze usłyszałem i pamiętam 1300 mAh i wtedy te 16 dni to i można osiągnąć; dlaczego producent tak jawnie mija się z prawdą na swojej oficjalnej stronie? będę próbował dociec w PIH, ale jakoś czasu nie mam zbytnio,
– smsy, wpisy z książki adresowej są wyświetlane w jednej linii i mimo, że litery są naprawdę duże to jednak niewiele ich się mieści w tej jednej linii – reasumując, czyta się totalnie-fatalnie,
– otworzenie tylnej klapki dla ludzi z większymi palcami i krótkimi paznokciami może sprawiać poważne kłopoty a wręczy być po prostu niemożliwe,
– telefon nie ma rozróżnienia na duże i małe litery, także jeżeli dostajemy jakieś wiadomości, w których ma to znaczenie to ten telefon nie jest absolutnie dla nas.
To by chyba było wszystko co miałbym do napisania w temacie Moto F3. Czy warto go kupować? Trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć. Z zapowiedzi oczekiwałem praktycznie tego co jest i gdyby nie ta bateria i sposób wyświetlania, byłby to dla mnie aktualnie najlepszy telefon na rynku, a tak pozostaje tylko zwykłym średniakiem niestety. Na koniec jeszcze kilka foto.

motof3_2.jpg

motof3_3.jpg

motof3_1.jpg

11 comments

  1. ryszard23

    Bartek wszystko zmierza do tego zeby jak najwiecej zmiescic w jednej obudowie.To ze mój tel – SEw810i – posiada aparat, playera (lepszego chyba w tel sie nie znajdzie) nie znaczy ze to jakis tani gadzet.Szczerze to dla mnie gadzetem sa telefony Nokii z wiecznie wieszajacym sie Symbianem. Co do specyfikacji, a owszem sprawdzalem przed zakupem i jak narazie stwerdzam ze zgadza sie wszystko co producent napisal na swojej stronie.Ogolnie tel 8/10. Co do motoroli – od ostatniej naszej rozmowy na temat tego fona stiwerdzam ze wszystko co amerykanska glowa wymyslone, jakos znacznie odbiega od europejskich standartow.Polecam program na discovery o historii telefoni komorkowej (a mowia ze w polsce to burdel na maksa) oraz poczytac na temat nowego IPhone (swoja droga rewolucja w iscie amerykaskim stylu – reklama wcisniesz wszystko amerykanom, bo polak sie chyba na to nie zlapie) pzdr.

  2. xbartx

    No masz rację. Jednak tutaj bardzo nie podoba mi się taktyka typu „czuwanie do ok. 300h” lub gdzieś w reklamach się przewijało, że 16 dni a telefon jest w stanie wytrzymać góra 5 (raz mi się udało 6 dni) i praktycznie jedna/dwie krótkie rozmowy dziennie – wynik żenujący i kompletnie oderwany od tego co podaje producent na stronie. Na partyline producenta, tak jak wspomniałem, konsultant nie krył, że to lipa jest, bo bateria jest zupełnie inna, jak dla mnie porażka. Coś jak z ryanair kilka dni prędzej – zakupujesz bilet na stronie i widzisz cenę ileś tam euro, a na kartę przychodzi obciążenie ileś tam złotych, tylko że przeliczone po drakońskim kursie!

  3. serwer

    Ryszard23, co od symbianu…….jak sie pakuję pełno programów to wiadomo że zgłupieję….tak jak np windows itp… ja mam nokie z symbianem i w ogóle nie marudzę i ona (nokia) nie marudzi. Co do aparatów w tel, gadżet? pewnie że tak. Jak jest to jest dobrze jak nie ma też jest ok. Ważne żeby telefon działał a że przy okazji można pograć w tonego hawka na ngage w kiblu w pracy to już inna pozytywna bajka;]. tak więc telefon ma spełniac najważniejszą funkcję a że można robić na nim coś innego to chyba fajnie? pozdrawiam

  4. ryszard23

    Serwer pytanie za 100 – jaka nokia i jaki symbian???Co do tego ze system sie sypie jak sie wrzuci duzo programow , to jak dla mnie nie jest to normalne.Co do aparatu, mam w swoim tel 2mpx i foty wychodza niczego sobie jak na takie male cos (jest nawet focus i nawet dziala hiehie). Zreszta, jeszcze 3,4 lata, a moze i 2 i w tel beda juz normalne aparaty z optycznym zoomem.Juz takie cudo chyba samsunga widzialem pare dni temu na jakiejs stronce. Nokia jako firma sie dla mnie skonczyla (przez wypuszczanie 1000 tel o tych samych funkcjach), a bylem wielkim fanem tej firmy. Co do symbiana to dziala on o wiele lepiej w tel innych firm.

    pzdr

  5. serwer

    ngage classic;] symbian daje radę. może dlatego ze tak jak wspominałem nie pakuję 1000 programów np do przeliczania kalorii;] itp….a nie ma bata, każdy system operacyjny kiedys zwariuje…… co do komów z telefonami. spoko fajnie że są. juz widziałem nokie N95 z 5 mln pixelami wiec to kwestia czasu żeby dorównywały aparatom cyfrowym. Może nie z górnej półki ale i tak wygrają z czasem…bo dla ludzi (większości) nie liczy się jakość tylko funkcjonalność. a jak mają w kieszeni kombajn multimedialny to dla nich bomba. pozdro pozdro

  6. ryszard23

    No i serwerze dlatego, ze posiadasz w swym telefonie jedna z pierwszyszych, wrzuconych na rynek wersji Symbiana, dziala to calkiem spoko (pamietasz moja 7650?? To praktycznie takie same telefony). Niestety, wystarczy poczytac fora i zobaczyc co sie dzieje z nowymi nokiam (seria N to podobno jeden wielki zwis). Jak bog da:) i portfel bedzie zasobny zakupie sobie to – http://www.symbianos.pl/Artyku%B3y/Testy_sprz%EAtu/Sony_Ericsson_W950i_-_Test/
    Najlepsze jest ostatnie zdanie hiehie.To jak dla mnie tyczy sie wszystkich Nokii w stosunku do SE.pzdr

  7. xbartx

    Dorzucę swoje skromne 3 grosze. Telefon, który otrzymał aparat (to już można powiedzieć standard) a teraz na topie jest dodawanie odtwarzacza muzki w formacie mp3 i innych, nie jest już telefonem, bo stracił swoją główną cechę dla której jest stowrzony. Czasami ciężko powiedzieć, czy to telefon z funkcją odtwarzania muzki czy aparat z którego można zadzwonić. Ja osobiście dalej obstaję przy urządzeniach specjalizowanych, czyli telefon to jedno, aparat to drugie i player to trzecie całkiem inne urządzenie. Fakt, że dla niektórych może być taka multi zabawka bardzo przydatna, jednak mnie wkurza lekko to, że firmy zapominają o takich jak jak, którzy chcieliby naładować baterię raz lub dwa razy na miesiąc w swoim telefonie komórkowym.

  8. ryszard23

    Swieta racja, ja jednak jako muzykoholik doceniam moj fon hiehie. Target (cokolwiek to znaczy) dla telefonow to niestety mlodziez, a co za tym idzie tel sa naladowane roznymi bzdetami. Co do aparatu to juz w pracy mi sie przydal pare razy.Jestem za mp3 i dobrymi(!!!) aparatami w tel.Dla kazdego co innego.

  9. krzys

    póki kosztuje on 99 zł nie ma co marudzic , póki nie ma telefonu gdzie mozna wlozyc dwie karty i dzialac on bedzie niezaleznie na obuch – nie ma co marudzic , póki nie ma simlocka – tak samo . jest nowy , ma gwarancje dziala i praktycznie dają go gratis – wybór kazdy z nas ma i to ogromny , wiec nie komentuj czegos co dają ci praktycznie w prezencie bys mial kontakt z innymi , zawsze !! czeka na ciebie nokia n-95 – tu wydajesz około 2000 zł wiec pomarudzic mozesz …..

  10. xbartx

    Do Krzys:
    To, że telefon kosztuje mało lub dużo nie zwalnia go z obowiązku posiadania jak najmniejszej ilości wad. A Motorola pisząc chociażby o jakiś wyimaginowanych 300h czuwania totalnie mija się z prawdą, bo naładowany telefon poleżał bez karty sim dokładnie 6 dni i się rozładował. Reasumując ja nie marudzę tylko opisuję wszystkie + i – bo może komuś się przyda podejmując wybór zakupu.
    Co do Twoich górnolotnych wypowiedzi:
    „póki nie ma telefonu gdzie mozna wlozyc dwie karty i dzialac on bedzie niezaleznie na obuch”
    może najpierw trochę zaprzyjaźnij się bliżej ze słownikiem poprawnej polszczyzny a potem się wypowiadaj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s