Reflektor & Znalezione na śmietniku

dzisiaj nietypowo z racji tego, że ostatnio złapała mnie (nie wiem na jak długo) nowa przypadłość, że tak to nazwę, o co chodzi? jednak pokrótce tytułem wstępu: po kilku obserwacjach i testach doszedłem do wniosku, że mój organizm potrzebuje około 5-6 godzin snu i jest wybornie, każda godzina więcej, powoduje zmęczenie senność i potrzebę spania kolejnych godzin – nazwałem to „punkt snu”, i teraz tak jeżeli przekroczę punkt snu to po mnie, jestem niewyspany i nie do życia, mimo, że wydawać by się mogło, iż jak pospałem 8 albo nawet 10 godzin, to powinienem tryskać energią – tak niestety nie jest i myślę, że nie tylko ja tak mam, ale tyczy się to większość ludzi na tej planecie, rozmyślając nad tym, ale jednocześnie nie podpierając się żadną fachową literaturą i googlem, doszedłem do wniosku, że cała ta kwestia „czy jestem wyspany czy nie?” to jest to tylko i wyłącznie nasza psychika oraz nastawienie, bo od dziecka gdzieś tam sobie kodujemy, że jak pośpię do 9 to jestem wyspany a jak do 6:30 to już na pewno nie! ja już ten etap mam za sobą i czasami obserwuję, że zdarza mi się za dnia (rzadko bo rzadko) zasnąć na 15 minut, ale tak intensywnie iż mam wrażenie, że było to kilka godzin, dobra to wracając do myśli przewodniej z początku wpisu > w tym tygodniu wystąpiły u mnie inne a w zasadzie nowe anomalia, w środę wieczorem zacząłem około godziny 20tej czytać książkę i zasnąłem przy niej gdzieś tak o 22:00, no ciężko ustalić, bo nie pamiętam – dla mnie godzina 22:00 to środek wieczoru, zwykle idę spać około 1:00 w nocy, no czasami jest to deko prędzej tak 0:30, ale zazwyczaj to później, no więc zasypiając około 22:00 chcąc nie chcąc obudziłem się o 2 w nocy i co tu robić? posiedziałem na sieci do godziny 4 i tylko dlatego poszedłem spać, bo wkręciło mi się, że w pracy będę niewyspany, wczoraj w piątek znowu miałem to samo, z wieczora około „po 19tej” jakoś położyłem się na chwilę i zasnąłem na dobre, mimo dzwoniącego telefonu, gdzieś w oddali, nie dałem już rady się dźwignąć i obudziłem się grubo po 1:00, akurat zadzwonili „koledzy z wojska”, no ale nie udało nam się już spotkać, bo wracali właśnie do domu, dzisiaj też jest dzień także jeszcze sobie odbijemy, także przez te nowe anomalie zacząłem w tę sobotę bardzo wcześnie urzędować, właśnie zjadłem śniadanie jak nigdy o godzinie 5:30 (około 5:00 na schodach słyszałem kroki sąsiada lub sąsiadki) teraz siedzę i klepię sobie w najlepsze, około 7:30 wystawie futra, dam im śniadanie i zacznę snuć plany na temat nowego dnia, cholera już jest 7:13 (o znowu kroki na schodach) a pogoda za oknem totalnie do kitu, więc chyba nie warto zaczynać tak wcześnie dnia ;)

z racji tego, że sobota się wcześniej zaczęła to wrzucam kilka linków tym razem „Znalezione na śmietniku” zdominowały posty z forum także będzie poważnie, śmiesznie i opiniotwórczo – zapraszam:

Coca-Cola i dlaczego ją „lubimy”?

Mam małego i chce to zmienić!

Czy istnieją zdrowe słodycze?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s