Reflektor

Moja bessa rowerowa trwa nadal w najlepsze (chyba trzyma poziom GPW), po kłopotach z przednią obręczą i wymianie 5 dętek (styczeń), po wykonaniu dzwona i rozwaleniu przedniego amortyzatora (luty) teraz przyszła kolej na ramę (czerwiec) – ot pękła sobie po prostu, na szczęście w miarę nie groźnym miejscu i jestem już po spawaniu tegoż aluminium, a do końca roku cholera, jeszcze bardzo daleko; cóż z Euro2008 już wracamy, więc kilka moich uwag: jak mieliśmy coś ugrać jak naszego najlepszego zawodnika postawili na bramce?!?! jak mieliśmy coś strzelić, jeżeli komentatorzy dosyć często powtarzali, że Nasi „szukają bramki” – może jakieś GPSy, więcej o bramce na odprawie, albo może postawić faceta w płaszczu i kapeluszu z przeglądem sportowym w prawej ręce pod tą bramką, której szukają – wtedy na pewno łatwiej by było znaleźć, poza tym nie zapominajmy, że po 45 minutach jest zwrot o 180 stopni i to ich pewnie dodatkowo ponownie dezorientuje!!! być może nasi wiedzieli, że Austria i tak przegra, ale nawet jakby nie, to i tak my nie mogliśmy zostać, bo ustawiliśmy się z Czechami, że ich zabierzemy swoim autokarem, bo będzie po drodze i PZPN ładnie przytnie koszty, aby spokojnie działacze (którzy są już tam pewnie od conajmniej miesiąca) mogli sobie jeszcze z tydzień po zakończeniu mistrzostw posiedzieć gdzieś w Alpach i odpocząć po ciężkiej harówie!

3 comments

  1. ryszard XXIII elektroniczny

    Mi juz brak koncepcji na nasza pilke i ogolnie na nasz narod. Podnieta na maksa, a potem plucie na lewo i prawo. Wystraczylo sie tak nie podniecac i zastosowac taktyke malych krokow – dzis wchodzimy na euro a jutro (czyt, na nastepnej imprezie) wychodzimy z grupy. Byloby troche dluzej, ale jakze przyjemniej bez jadu i sliny dookola. Pojechalismy tam po polsku, z planem podbicia swiata i jak zwykle nic z tego nie wyszlo. Mozna sie bylo tego spodziewac.

    PySy – teraz moda chyba na besse, bo mnie dopadla ostra zdrowotna :-/

    pzdr

  2. xbartx

    Dla mnie to był sukces, że w końcu weszliśmy do euro, ale doskonale zdaję sobie sprawę, że nasza piłka gdzieś pod koniec lat ’80 podupadła i podnieść się ni jak nie może – poza pojedyńczymi okazyjnymi zrywami. To jest prawda i żadne gazety, flagi z piwa, opisy na naszej klasie tego niestety nie zmienią :/ Praca z młodzieżą, nowe boiska, zaoranie PZPN itd itp dopóki tego nie ruszymy to się nie odbijemy do góry nigdy.

    PS a tak ogólnie to lepiej się śmiać niż płakać, nie tylko my wracamy tym samym autokarem ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s